Chomik, a inne zwierzęta.

Postanowiłam naskrobać coś na temat posiadania/kupna/adopcji chomika, a obecnością (lub planowaniem) innych zwierzęcych domowników.

Osobiście jestem osobą, która ma mały “zwierzyniec”.. Ot, poza chomikiem syryjskim w pokoju na stałe mieszkają ze mną dwaj panowie – Orzeszek oraz Ludwiczek. Są to świnki morskie z hodowli Mientus Cavies 🙂 Dodatkowo w domu jest kot oraz.. 3 psy, z czego jeden również na stałe (od początku września) 😉

Jak to u mnie wygląda? Otóż, wszystko to kwestia czasu i pewnych zasad.

Główne zasady to:

  • Nigdy zostawiam kota samego w pokoju, choćby na chwilkę. Koty są niezwykle sprawne, co zapewne większość z Was wie 🙂 Bez trudu by wskoczył na klatkę świnek lub chomika i niepotrzebnie stresował – a nie daj Boże, górne drzwiczki od klatki świnek były by niedomknięte.. W mojej obecności kot zazwyczaj wyleguje się na moim łóżku lub próbuje wejść mi na głowę.
  • W obecności psów nie puszczam świnek oraz chomika na wybieg. Wyjątkiem jest najmłodszy psiak (~3 miesięczne szczenie), gdyż ona na czas wybiegów świnek oraz chomika zostaje umieszczona w klatce (gdzie zazwyczaj śpi wieczorem, więc nie jest to “kara” 😉 ). Z dwoma starszymi jednak nawet na taki układ bym się nie zgodziła – z racji temperamentu tych psów. Starsza (14 letnia) Sunia jest mieszańcem po jamniczce z bardzo silnym instynktem łowieckim – zrozumiałe, w końcu jamniki to szczurołapy. Ona nawet siedząc w klatce zwyczajnie by się “nakręcała” w sobie, gdyby biegały po wybiegu. O dziwo, nie interesuje się zupełnie gryzoniami kiedy przebywają w swoich klatkach – ale jest to spowodowane tym, że są poza jej zasięgiem (obie klatki stoją na wysokości ponad 1 m). Natomiast Jazz (7 letni łysol) jest psem.. bardzo emocjonującym się na widok gryzoni – dopiero po dłuższym czasie przestał reagować na brykanie świnek w ich klatce 😉 Z tych względów oszczędzam im, sobie oraz gryzoniom dodatkowych “emocji”.
  • Klatki nie stoją w zasięgu psów. Wspominałam o tym powyżej. Klatka świnek stoi na półce, natomiast Arbuza na biurku. Do żadnej z nich psy nie są w stajnie “zajrzeć” nawet jak stoją na dwóch łapkach – ale ja to mam małe psy po prostu 😉 Dodatkowo upominam zwierzaki za każdym razem kiedy zaczynają się przesadnie interesować – psy szybko uczą się ignorować pewne rzeczy.
  • Puszczając świnki/chomika na wybieg informuję domowników wcześniej o tym, aby przypadkowo nie otworzyli drzwi i nie wpuścili “sfory”. Mieszkam jeszcze z rodzicami oraz nieco młodszym bratem – logiczne, że psy oraz kot nie są u mnie 24 h na dobę 😉 Poinformowanie ich o wybiegu daje mi niemalże pewność, że nie zdarzy się wypadek wynikający z niedoinformowania.

Dodatkowo, oczywistą sprawą jest, że nie zostawiam chomika samego na wybiegu 🙂 Świnki już na chwilę mogę zostawić same, bo one z tych “nie uciekających” zwierzaków.

Na forach czy stronach poświęconych zwierzętom spotykam się z “przyjaźniami” międzygatunkowymi. O ile przeciwko spotkaniom psów i kotów czy świnek i królików (choć zależy jaki królik..) nie mam nic przeciw, tak już bardzo sceptycznie podchodzę o “zapoznawania” np. psa z chomikiem. Z punktu widzenia chomika – bezcelowe i stresujące, a z punktu widzenia psa.. zależy od psa. Na psy wywodzące się z ras łowczych/gończych należy uważać najbardziej (wszelkie jamniki, teriery, beagle itd.) – w ich krwi płyną pewne odruchy. Z rasami aportującymi czy pasterskimi też bym bardzo uważała – nawet najspokojniejszy golden może potraktować chomika w dłoni jak zabawkę-piszczałkę o ciekawym zapachu. Nawet pies świetnie ułożony może ulec pokusie czy źle zrozumieć intencje – bo nie do końca nasza mowa ciała będzie taka jak zawsze (mając chomika w rękach trudno o takową).

O kotach się rozwijać nie będę, bo chyba oczywiste.. 😉

Ogólnie rzecz biorąc, osobiście nie widzę nic złego w posiadaniu zwierzaków innych gatunków przy chomiku. O ile chomik będzie miał zapewniony spokój, ciszę, nie będzie stresowany przez inne futrzaki itd. – innymi słowy, będzie miał pełen komfort – to nie widzę problemu 🙂

Wspomnę też, że jeśli decydujemy się na więcej zwierząt – zwłaszcza różnych gatunków – to należy pamiętać o zachowaniu higieny. Zwłaszcza jeśli któryś zwierzak aktualnie zachoruje – wzmożona ostrożność, ale i obserwowanie czy nie przeniosło się na inne (np. grzybice czy pasożyty skóry są pod tym względem bardzo trudne do zwalczenia, a roznoszą się bardzo szybko). Warto też wiedzieć, że jeśli odrobaczamy jednego zwierzaka, warto odrobaczyć resztę stada – osobiście świnki i chomika odrobaczam rzadziej niż psy + kot, ale staram się zachować regularność.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *