Gdzie kończy się racjonalne żywienie, a zaczyna przekarmianie?

Jednym z kluczowych zagadnień w chowie i hodowli zwierząt jest ich żywienie. To od racjonalnego i zbilansowanego odżywiania zależy zdrowie oraz kondycja naszych podopiecznych. Niestety, obecnie opiekunowie mają bardzo często tendencje w dwóch skrajnych kierunkach i wielu z nich długo szuka recepty na racjonalne podejście do tematu. Wpis ten można by odpowiednio zmodyfikować pod wiele gatunków, jednak tutaj skupmy się na chomikach – żywienie to kwestia gatunkowa i wymaga zrozumienia z jakim organizmem mamy do czynienia.

Dlaczego musimy zrozumieć “organizm” podopiecznego?

Chodzi mi głównie o poniższe składowe z których musimy zdawać sobie sprawę:

  • ekosystem z jakiego się naturalnie wywodzi – dzięki temu możemy zrozumieć dlaczego chomiki wyglądają, odżywiają się i funkcjonują tak, a nie inaczej. Pamiętajcie o tym, bo jest to chyba najbardziej pomijana wiedza jeśli chodzi o wiedzę na temat gatunków – a jest przydatna!
  • tryb życia – chomiki to zwierzęta budzące się w okolicy zmierzchu i “buszujące” w nocy. Ich czas żerowania to noc – ze szczególnym nasileniem w okolicy zmierzchu i przed świtem (posilenie się po śnie, oraz przed snem w dzień).
  • aktywność i jej intensywność – chomiki to długodystansowcy, którzy co noc robią wiele kilometrów (czy to na wolności, czy w kołowrotkach). Ma to uzasadnienie z dwóch przyczyn: są to zwierzęta terytorialne (w nocy nie tylko szukają pożywienia, ale także “patrolują teren”) oraz poszukują jedzenia i zapasów (a na terenach półpustynnych, stepach i tundrach niekiedy trzeba było trochę przebiec).
  • źródło pokarmu w naturze – nie bez powodu mówi się tyle o naturalnym żywieniu. Układ pokarmowy ma określoną budowę pod konkretne typy przyjmowanego pokarmu. Żywienie chomikach w warunkach domowych powinno zbliżać się jak najbardziej do naturalnego.
  • zdrowie i pochodzenie – należy pamiętać, że nie ma co porównywać 1:1 chomika dzikiego z domowym. Nie można też porównywać zwierzęcia z dobrej hodowli i ze sklepu pod kątem zdrowia i poziomu odżywienia. Musimy też pamiętać o tym, że np. chomiki Campbella czy hybrydy mają skłonności do cukrzycy (Cukrzyca. Czy Twój chomik jest cukrzykiem?)

Podsumowując: chomiki są zwierzętami pochodzącymi ze stosunkowo surowych ekosystemów. Są to zwierzęta aktywne z dużą intensywnością, ale też przesypiające sporo czasu. Prowadzą nocny tryb życia i są terytorialne, a głównym źródłem pokarmu były trawy, lokalne warzywa, owoce, bulwy itp. oraz owady lub ich larwy. Są to zwierzęta niewielkie i działają zgodnie z zasadą – “im mniejszy organizm, tym szybszy metabolizm” (mowa o ssakach). W warunkach domowych należy pamiętać, że pewne schorzenia są np. związane z umaszczeniem, mogą być wynikiem błędów w opiece i/lub są czymś na zasadzie “choroby cywilizacyjnej” tych zwierząt.

Zrobiłam taki wstęp, bo nadal wiele osób zapomina, że chomiki poza spokojem w dzień, odpowiednią klatką itd. potrzebują też rozsądku w przypadku żywienia. Zwłaszcza jeśli chodzi o jego skład i ilość.

Jakie są najczęstsze błędy opiekunów?

Błędy w żywieniu wynikają z dwóch głównych przyczyn:

  • brak odpowiedniej wiedzy na temat gatunku i jego żywienia
  • nadopiekuńczość i/lub chęć “dogodzenia” zwierzakowi

Te dwa punkty mogą się wykluczać, ale mogą też współdziałać. Na tej podstawie mogę stworzyć 4 główne typy podejścia opiekunów:

  • Wszystko mu jedno – opiekun nie mający ani wiedzy, ani niezbyt interesujący się zwierzęciem. Taka osoba da zwierzęciu cokolwiek, byle by odfajkować karmienie.
  • Chce dobrze, ale niewielkim kosztem – opiekun nie mający wiedzy na temat prawidłowego żywienia, jednak lubiący dać coś chomikowi “żeby się cieszył”. Taka postawa może napędzać popyt na niezdrowe smakołyki ze sklepów – brak wiedzy uniemożliwia odsianie złych produktów od dobrych, a kierowanie się ceną tylko to potęguje (niezdrowe produkty dla chomików są jednocześnie tanie). Taka osoba jest zadowolona ze swojej opieki nad chomikiem, jednak kiedy zderza się z prawidłowymi informacjami bywa.. różnie.
  • Starający się – opiekun mający (lub poszerzający) wiedzę z zakresu prawidłowego żywienia, który dodatkowo stara się iść za radami dotyczącymi polecanych karm, dodatków, jakości i ilości pożywienia. Szuka najlepszego sposobu na żywienie zgodnie z posiadaną wiedzą. Bardzo fajne podejście zarówno dla opiekuna (zgłębia wiedzę i jednocześnie jest zadowolony jeśli wie, że dobrze opiekuje się zwierzęciem), jak i dla zwierzęcia (zdrowa i urozmaicana dieta). Niebezpieczeństwem tej postawy jest możliwość wejścia na kolejną wymienioną.
  • Przesadzający-rozpieszczający – opiekun mający i wiedzę, i duże chęci. To co go wyróżnia to to, że te chęci dogodzenia podopiecznemu są naprawdę.. duże. Taka postawa ma tendencje do przekarmiania zwierzęcia (wysypuje się z misek), rzucania mu miliona smaczków na raz (może przesadziłam, ale stanowczo za dużo smakołyków idzie) itp. zachowania.

Podzieliłam to bardzo obrazowo – pewnie można by to nieco inaczej zobrazować. Sądzę jednak, że już wiecie co mam na celu pisząc o racjonalnym żywieniu – a raczej o racjonalnym podejściu opiekuna do tematu 😉 Każdy dobry opiekun kocha swoje zwierze i chce dla niego jak najlepiej. Niestety, wiele osób zapomina, że miłość, która zasłania racjonalizm potrafi też zrobić dużo złego – zwłaszcza kiedy mówimy o żywieniu. Nie wpadajcie w pułapkę po prostu, a wszystko będzie ok 🙂

Zwierzęta niedożywione są tak samo pokrzywdzone jak zwierzęta przekarmiane. W przypadku niedożywienia mamy: niedowagę, problemy z układem pokarmowym i krwionośnym, braki w makro- i mikroelementach itp. W przypadku przekarmiania mamy” nadwagę, problemy z układem pokarmowym i krwionośnym, możliwą cukrzycę, nieodpowiedni bilans pomiędzy makro- i mikroelementami itp. O tym jaka powinna być prawidłowa masa ciała pisałam w Ile powinien ważyć chomik?

Jak widać nie możemy przesadzać w żadną stronę. Nie możemy też powiedzieć, że “Mój gruby chomik ma lepiej niż ten chudy!“, bo to nie jest prawda – ma po prostu inne problemy wynikające z niewłaściwego podejścia opiekuna do kwestii żywienia. Tutaj Was zostawię, bo przez pewne kwestie musicie się “przegryźć” sami, aby dojść do odpowiednich wniosków 🙂

Jak wygląda i na czym polega racjonalne żywienie chomika?

Ciężko o podane dokładnego przepisu czy recepty. Wątpię po prostu aby osoby czytające ten post – mające konkretne poglądy na żywienie i to, że “karmią dobrze” – zmienią to od tak jak przeczytają “regułki”. Napiszę Wam za to jak ja karmię, a na koniec podam Wam link filmiku na ten temat 🙂

Osobiście przechodziłam przez dwie fazy, i obecnie wróciłam do pierwotnej. Kiedy zaczynałam swoją przygodę z chomikami to nadrobiłam “zadania opiekuna” i przyswoiłam sobie niezbędną wiedzę dotyczącą prawidłowego żywienia. Dotyczyło to głównie wyboru dobrej karmy, patrzenie na skład produktów, poznanie listy dozwolonych warzyw i owoców, szukanie produktów ziołowych i naturalnych (wtedy nawet HerbalPets było mało popularne jeszcze). Szybko się w to “wkręciłam”. Skutek był taki, że jeden chomik miał całą szafkę jedzenia, a jego dobowa racja zawierała “po trochu wszystkiego” – tak, byłam wtedy typem “przesadzający-rozpieszczający” 😉 Po jakimś czasie (jak czytałam o racjonalnym żywieniu koni, a jeszcze nie miałam swojego kopytnego do “rozpieszczania”) zaczęłam nieco zwalniać jeśli chodzi o ilość dodatków, karmy itd. Chomik i tak nie zjadał wszystkiego, a wybierał tylko to co bardzo lubił – na resztę kręcił nosem, a ostatecznie dużo się marnowało.. Przecież musiał jeść całą karmę i dodatki żeby jego dieta była zbilansowana, nie? No właśnie! I tutaj jest punkt zwrotny, który – jeśli też jesteście na etapie “rozpieszczającego” żywienia – musicie sami odkryć. Później już pójdzie z górki 🙂

Obecnie karmię raz dziennie – wieczorem. Nie mam stałej pory, bo w przypadku chomika nie ma to aż takiego znaczenia (chomiki zawsze mają jakieś zapasy). Do miseczki sypię mniej więcej tyle ile chomik zje dziennie. Dzięki temu wiem kilka rzeczy:

  • zwierzę ma apetyt, bo większość zawartości miski znika
  • widzę ile chomik zjada na bieżąco, a ile wynosi do zachomikowania (a sprzątając spiżarnię widzę jak dużo karmy jest “na później”)
  • chomik praktycznie nie grymasi i nie przebiera karmy – zjada większość składników, co daje mi pewność, że jego dieta jest możliwie jak najlepiej zbilansowana

Jeśli chodzi o dodatki to tutaj już zależy od dodatku lub konkretnego produktu.

  • świeże warzywa – staram się dawać codziennie kawałek innego warzywa
  • świeże owoce – z owocami nie przesadzam ze względu na ilość cukrów, starczy 1-3 razy w tygodniu podać kawałek
  • świeże zioła i zielenina – podobnie jak warzywa, jednak z niektórymi ziołami należy uważać (ich właściwości mogą mieć efekty niepożądane przy zbyt częstym podawaniu)
  • gotowany kurczak/jajko na twardo – raz na czas, bo dorosłe zwierzęta nie potrzebują aż takich dodatków białka przy dobrej karmie (u mnie to Mixerama)
  • suszone warzywa/owoce – dosypuję trochę co 2. czy 3. dzień przy karmieniu karma do tej samej miski.
  • suszone korzenie/gałęzie – gałęzie staram się podawać “jak znikną poprzednie”, natomiast dość często podaję korzeń mniszka i cykorii (zamiennie)
  • suszone zioła – staram się mieć na uwadze działanie ziół, ponieważ pewnych rzeczy nie powinno się mieszać lub należy uważać żeby nie przesadzić

I można by tak jeszcze dzielić.. Widzicie chyba tendencję raczej w kierunku “to dzisiaj, to jutro” zamiast “trochę tego, trochę tamtego, a jeszcze to i może to” 🙂

O czym należy zawsze pamiętać?

Karmimy żywe zwierze za które jesteśmy odpowiedzialni. Aby mieć “rękę na pulsie” należy obserwować każdego osobnika – jego apetyt, stan sierści, kondycję i masę ciała. I pamiętajcie, nie można przesadzać w żadną stronę 🙂

Film “O klęsce urodzaju” 🙂

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *