JR Farm: dropsy

Pamiętacie recenzje fajnych produktów “syfnego Vitapolu”? Tym razem nieco z drugiej strony – bardzo polecana firma, ale.. Właśnie 🙂 Innymi słowy ciąg dalszy podejścia “oceniamy produkt, nie firmę”.

Przy okazji jednego z zamówień dla psów pokusiło mnie przejrzenie działu “Małe zwierzęta” w zooplusie. Przeglądając natrafiłam na dropsy firmy JR Farm (KLIK!) – mając na uwadze swoje ostatnie przesłanie “Nie firma, lecz produkt” uznałam, że będzie to sensowny przykład do oceny z drugiej strony. I tak w zamówieniu “psio-kocim” znalazły się jeszcze dropsiki.

Kilka dropsów bezpowrotnie rozwaliło się w kartonie – opakowanie jest słabe, po prostu. Na “spawach” z boku bardzo łatwo puszcza i się rozrywa. Może gdyby paczka należała do lekkich to by było inaczej – ale zamawiając łącznie prawie 20kg żarcia dla psów i kota to no.. nikt się z taką paczką nie będzie “cackał”. Ale też rzucić mało kto jest tym w stanie.. 😉 Pęknięcie prezentuje poniższe zdjęcie – zdarza się najlepszym.

DSC_8646

No, ale przejdę już do produktu. Dropsy jeszcze kilka lat temu cieszyły się ogromną popularnością, jednak obecnie są bardzo odradzane. To co przy okazji komentarzy na wielu grupach gryzoniowych zauważyłam to argumenty głównie w postaci:

Wyrzuć, bo to syf! – ten typ komentarza jest zazwyczaj głównym “argumentem”.

lub

Ta firma to syf! Nie kupuj jej! Wywal! – wzmianka tego typu pojawia się wtedy, kiedy dropsy/kolby/cokolwiek dotyczy firmy o złej opinii wśród opiekunów, gdyż głównie widuje się “syfne przysmaki” od Nestora, Vitapolu itp.

Oba typy komentarzy mają swoje uzasadnienie – tego typu “przysmaków” podawać się nie powinno. Ale ile razy można pisać to samo o składzie, zdrowych przekąskach itd.? 😉

Jednak, nie tylko niepolecane firmy mają w swojej ofercie niezdrowe i nieodpowiednie przysmaki.

DSC_8643

Zapach jest.. mleczny. Kojarzy się z drażami (kto nie wie ten klika TUTAJ). Nie tego spodziewałabym się po przysmaku dedykowanym dla wszystkich gryzoni i królików! Już widzę jak np. ktoś podaje to śwince lub królikowi. Albo koszatniczce… Auć.

Rzućmy okiem na skład, bo to on nam najwięcej wyjaśni 🙂

DSC_8645

Niewiele widać, ale postanowiłam przepisać skład – dla ułatwienia oraz z komentarzem (po #).

Karma uzupełniająca dla wszystkich gryzoni i królików karłowatych.

#ciekawe od kiedy dropsy/kolby itd. można uznać za karmę uzupełniającą i to dla “wszystkich” gryzoni i jeszcze dla królików! No, skład iście uniwersalny musi być!

Skład:

oleje i tłuszcze #niedobrze, bardzo niedobrze.

owoce 2% #paczka dropsów ma masę ~75g, 2% z tego to.. 1,5g owoców?

mleko i produkty mleczne (jogurt 0,6%) #kolejna perełka składu – na pewno jest to dobre dla zwierząt nietolerujących mleka czy wręcz żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego (jak świnki czy króliki)?

mniszek 0,6% #czyli fajnego i zdrowego mniszka mamy tyle co jogurtu

miód #oleje, mleko i miód – draże, normalne ludzkie draże jak na razie

roślinne produkty uboczne #czyli może to być np. skrobia lub granulat ziemniaczany, gluten itd. rzeczy zbędne

zboża #przetworzone, zmielone i tyle je widzieli 😉

Składniki analityczne:

Białko 6,6%

Tłuszcz 24,4%

Włókno surowe 3%

Popiół surowy 4,5%

#niecałe 40% w sumie

Na zooplusie mamy natomiast podany nieco inny skład (przy tej samej analizie składu):

cukier, mleko i produkty mleczarskie, oleje i tłuszcze, roślinne produkty uboczne, owoce, mniszek lekarski, proszek miodowy, proszek z borówki, lecytyna,

Trochę inny porządek składników, który jest jeszcze bardziej niekorzystny – cukier, mleko (i pochodne) oraz oleje i tłuszcze na pierwszych 3. pozycjach. Draże 😀

Owoce, mniszek lekarski, proszek miodowy i proszek z borówki robią za barwniki – dlatego mamy dropsy w różnych kolorach.

DSC_8647

Można się pobawić w zgadywanie, który kolor jaki ma dodatek. Te “białe” są zwykłe – jogurtowe. Próbowałam i smakowały jak jogurtowe draże, dosłownie. Ciemno zielone też “ugryzłam” i żałuję – gorzko-słodkie są (podejrzewam, że tam mogą być te wszelkie “roślinne produkty uboczne”). Czerwone są owocowe, ale jogurt “zabija” wszystko. Żółty i jasnozielony są praktycznie takie same jak biały. Próbowania ogólnie nie polecam – nawet ja ktoś bardzo lubi draże. Ale jedno trzeba przyznać – zwierze lubiące “słodkie” produkty będzie się na to rzucać “jak głupie”.

DSC_8655 W przekroju widać, że nie są to produkty “mączne i piekarnicze” – przy rozkruszaniu palcami czuje się raczej “lepki proszek” na opuszkach. No, jak tu nie nazwać ich drażami? 😉

Ocena: 0.

Dropsy same w sobie są chybionym pomysłem na “przysmak”. Od czasu do czasu (!) dużo lepiej dać dobrą jakościowo kolbę niż dropsika. Bomba kaloryczna i cukrowa. Zalecenia producenta są, aby podawać do 2 dziennie (same lub zmieszane z głównym pożywieniem – może to po części sugerować, że zwierzęciu starczy podawanie samych dropsów… taka refleksja). Ech, trzeba zrobić w końcu recenzje jakiś zdrowych przysmaków, ale mam niestety jeszcze kilka “perełek” dostępnych i pojawiających się na różnych grupach.

Żeby Was uspokoić, żadne moje zwierze nie dostało dropsa (ani innego kiepskiego produktu). Pieniądze wyrzucone do kosza (no cóż, liczę się z tym robiąc recenzje i “zbierając materiały” do nich), ale mam nadzieję, że to wielu osobom pozwoli rozsądnie uniknąć tego typu “przysmaków” 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *